Bogdan Stefanowicz
Informacja. Wiedza. Mądrość
Biblioteka Wiadomości Statystycznych, tom 66
Główny Urząd Statystyczny, Warszawa 2013

Informacje tworzą rzeczywistość

Informacja jest coraz ważniejszym czynnikiem produkcji we współczesnej gospodarce. Stała się kapitałem, którego asymetria przekłada się na nierówności i konflikty społeczne, a jednocześnie pełni wiele istotnych funkcji społecznych.

„Gospodarka oparta na wiedzy”, „społeczeństwo informacyjne”, „społeczeństwo sieci” czy „klasa kreatywna” to terminy, które z opracowań naukowych i publicystyki społeczno-ekonomicznej przeniknęły w pierwszych dekadach XXI w. do języka potocznego. Popularyzacja tych i podobnych wyrażeń wiązała się z błyskawicznym tempem upowszechniania się komputerów osobistych, mediów cyfrowych, telefonii komórkowej, internetu, portali społecznościowych oraz przenoszenia się rozlicznych usług, sposobów zarobkowania, form komunikacji i porozumiewania się do świata wirtualnego. Towarzyszyła temu nieuchronna banalizacja i rozmycie semantyczne początkowo precyzyjnie zdefiniowanych terminów.

Jednak nie wszystkie z przywołanych wyrażeń brzydko się zestarzały. Doniesienia o „rewolucji informacyjnej” mogły być formułowane na wyrost – epidemia koronawirusa dobitnie przypomniała, jak ważne dla dobrostanu społecznego są przestrzenie, prace, kontakty i relacje fizyczne – ale praca Manuela Castellsa Społeczeństwo sieci, z której pochodzi to pojęcie, weszła na dobre do kanonu teorii socjologicznej. Sieciowa strukturyzacja współczesnego społeczeństwa (co bynajmniej nie znosi jego hierarchiczności) jest obecnie przedmiotem licznych badań socjologicznych jako proces, w którym media cyfrowe odgrywają niepoślednią rolę.

Z dzisiejszej perspektywy widać jednak już wyraźnie, że początkowe zachłyśnięcie się możliwościami stwarzanymi przez nowinki technologiczne i otwierającą się przed użytkownikami internetu rzeczywistością wirtualną ustąpiło miejsca bardziej krytycznemu przyjrzeniu się nadziejom i zagrożeniom związanym z masowym i powszednim stosowaniem komunikacji elektronicznej (np. wyrównywaniu szans dzięki otwartemu dostępowi do treści w internecie i demokratyzacji wymiany wiedzy albo ryzyku wycieku danych z systemów informatycznych lub spekulacji finansowych na kryptowalutach). Nie chodzi tylko o nową odsłonę starego sporu między entuzjastami a sceptykami technologii informacyjno-komunikacyjnych – jako reprezentantów obu stron można by wskazać Derricka de Kerckhove’a i Zygmunta Baumana – ponieważ podobne wątpliwości budziło już wprowadzenie do użytku maszyn parowych. Nade wszystko wzrosła świadomość funkcjonowania wiedzy i informacji jako specyficznego zasobu, którego różne poziomy warunkują procesy gospodarcze, czy też jako kapitału, który jest akumulowany, dystrybuowany i monetyzowany. Metaforyczne hasło „gospodarki opartej na wiedzy” można rozumieć właśnie jako typ gospodarki, w którym kapitał informacyjny zaczyna odgrywać kluczową rolę.

Przykładem problemów wynikających z dysproporcji w dostępie do kapitału informacyjnego jest sprawa tzw. frankowiczów, w której sedno dyskusji dotyczy kwestii asymetrii informacji: czy kredytobiorcy posiadali faktycznie tę samą wiedzę co banki, aby móc realistycznie oszacować skalę ryzyka, na jakie się godzili? Niezależnie od przyszłych wyroków sądowych przykład ten pokazuje, że problem asymetrii informacji może dotyczyć nie tylko staruszek oszukiwanych przez przebiegłych domokrążców, ale całych grup społecznych. Wynika on bowiem z samej zasady kognitywnego kapitalizmu (następującego, wraz z procesami deindustrializacji w krajach globalnej Północy, po kapitalizmie przemysłowym), którego stabilność zależy od kapitału finansowego. Rozwój technologii informacyjno-komunikacyjnych, umasowienie szkolnictwa i wzrost wiedzy w społeczeństwie przyczyniły się do odejścia od fordyzmu na rzecz takiego modelu gospodarki, w którym to wiedza stała się najważniejszym zasobem i źródłem wytwarzanych wartości. W rezultacie tych procesów dominacja rynków finansowych (które intensywnie inwestują w produkcję wiedzy) nad gospodarką realną, staromodnie zwana finansjeryzacją, jest podstawą gospodarki opartej na czynnikach wiedzy i informacji.

Wątki asymetrii informacji oraz funkcji informacji i wiedzy jako kapitału są silnie obecne w pracy Bogdana Stefanowicza Informacja. Wiedza. Mądrość, choć nie stanowią jej głównego tematu. Autor poświęca dużo uwagi temu, jak informacja i wiedza stanowią dziś tyleż atrakcyjny, co problematyczny środek. „Zasoby informacyjne są podobne do innych zasobów, takich jak pieniądz lub ziemia: mają swoją wartość i wymagają poniesienia kosztów na ich pozyskanie oraz mogą być wykorzystywane do osiągnięcia określonych celów” (s. 35). Co więcej, ze względu na swoją mobilność i niewyczerpywalność informacja stanowi „podstawowy czynnik rozwoju systemu rynkowego jako całości” (s. 35–36). Z kolei informacja jako kapitał cechuje się, zdaniem Stefanowicza, szybką deprecjacją (informacje się dezaktualizują), powielarnością i nieuleganiem zużyciu (tę samą informację wielu użytkowników może wykorzystywać dowolną liczbę razy) oraz mobilnością (s. 36–37). Obok tych funkcji informacji autor wskazuje wiele innych, np. kulturotwórczą, integracyjną, opiniotwórczą i demokratyzującą. Pod tym względem preferowane przez niego podejście infologiczne ma charakter holistyczny.

Infologiczne rozumienie wykracza poza techniczne i ekonomiczne definicje, które formułowane są z przyczyn pragmatycznych, np. w celu określenia i uporządkowania wiedzy w jakimś przedsiębiorstwie. Autor przygląda się również aspektom psychologicznym, społecznym i kulturowym informacji, wiedzy i mądrości, analizuje je pod kątem obiektywnym i subiektywnym, a na tej podstawie proponuje własne formuły tych pojęć. W rezultacie infologiczna koncepcja zakłada, że informacją jest treść komunikatu, na którą składają się dany obiekt, jego cecha, wartość tej cechy oraz czas, w którym obiekt przyjmuje wartość tej cechy – ponadto autor uwzględnia jeszcze wektor dodatkowych charakterystyk, np. miary wybranej wartości (s. 10). Z kolei infologiczna definicja wiedzy łączy w sobie wzajemnie określające się informację, kontekst i doświadczenia (s. 63).

Takie ujęcie okazuje się zaskakująco bliskie formalistycznej koncepcji komunikacji Romana Jakobsona, który w Poetyce w świetle językoznawstwa zdefiniował akt mowy jako występowanie między nadawcą a odbiorcą komunikatu zawartego w określonym kodzie i kontekście, przekazywanego za pomocą kontaktu, przy czym każdemu z tych czynników (nadawcy, odbiorcy, komunikatowi, kodowi, kontekstowi i kontaktowi) przypisane zostały specyficzne funkcje języka. Tym, co wyraźnie odróżnia podejście Stefanowicza od modelu Jakobsona, jest nacisk na związek z rzeczywistością, której informacja miałaby stanowić odbicie czy też odzwierciedlenie. Choć coraz częściej informacja nie tyle przedstawia, ile współtworzy rzeczywistość.

Xawery Stańczyk

Publikację Bogdana Stefanowicza Informacja. Wiedza. Mądrość (tom 66 serii monograficznej Biblioteka Wiadomości Statystycznych) można pobrać ze strony https://bws.stat.gov.pl/bws_66_informacja_wiedza_madrosc

Więcej felietonów o archiwalnych tomach Biblioteki Wiadomości Statystycznych znajduje się pod adresem https://nauka.stat.gov.pl/Archiwum